Czytasz wiadomości wyszukane dla słów: tętnica płucna





Temat: niem>pol med
arek napisał(a):


Dziękuję Piotrze.
Wczora próbowałem trochę szperać ale nic nie znlazłem, czy możesz mi podać
jakieś źródło, bo zdaje mi się, że w trakcie nefrektomii, niezależnie od
techniki w ogóle nie usuwa się zakrzepu obecnego w żyle głównej. Ale tak mi
się tylko wydaje.
Pozdrowienia Arek  


W necie można znaleźć tyle źródeł, że nie przeczytasz ich do końca życia
;-). Np.:

http://tinyurl.com/oucfq
http://www.scielo.br/pdf/ibju/v31n1/v31n1a09.pdf

A tak na chłopski rozum - zostawiłbyś zakrzep w największej żyle,
wpadającej prosto do serca?

Hint: żyła główna - prawa komora serca - pień płucny - tętnica płucna -
śmierć

Pozdrawiam
Piotr

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: de>pl Venenleiden
Jagoda Gniadek schrieb:


A jaka jest roznica pomiedzy Vene a Ader? Wahrig podaje, ze "Vene" to jest
"Ader, die Blut zum Herzen zurueckfuehrt". Czy sa dwa okreslenia w jezyku
polskim na zyly? pwn z kolei podaje, ze zyla to <rurkowate naczynie
krwionośne, prowadzące krew do serca; też: każde naczynie krwionośne.


Ader to Blutgefäß, czyli naczynie krwionośne. Vene to żyła.
A PWN nie całkiem ma rację, tętnica płucna prowadzi krew do serca a nie
jest żyłą ;-)

Waldek

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: de>pl Venenleiden


Waldemar wrote:
A PWN nie całkiem ma rację, tętnica płucna prowadzi krew do serca a nie
jest żyłą ;-)


emfff, żyły  płucne prowadzą krew do serca. T. płucna wiedzie do płuc,
ale płynie nią krew nienatlenowana.

MG

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: de>pl Venenleiden
Mariusz Górnicz schrieb:


Waldemar wrote:

| A PWN nie całkiem ma rację, tętnica płucna prowadzi krew do serca a nie
| jest żyłą ;-)

emfff, żyły  płucne prowadzą krew do serca. T. płucna wiedzie do płuc,
ale płynie nią krew nienatlenowana.


no tak mniej więcej ;-)

13 w piątek nie należy pisać niczego ;-)

idem do konta...

Waldek

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: DE>PL forcierte parenterale Diurese; Rekompensation; PC-Mittel (med.)
Witam raz jeszcze,

w tekście Karty informacyjnej leczenia szpitalnego dot. pacjentki z
kardiomiopatią zapalną mam problem z następującymi zdaniami:

1) "Unter forcierter parenteraler Diurese gelang eine rasche Rekompensation
und anhaltende hĂśmodynamische Stabilisierung."
Przy wymuszonej diurezie (?) udało się doprowadzić do szybkiej kompensacji
niewydolności i utrzymującej się stabilizacji hemodynamicznej.

Rozumiem, że chodzi o wymuszoną diurezę - ale przecież nie pozajelitową???
czy to "parenteral" nie odnosi się do pozajelitowego podania środka
(furosemidu) wymuszającego diurezę?

2) Spotkałam się ze zwrotem "kompensacja niewydolności" - czy tak się
tłumaczy Rekompensation? Kontekst j.w. lub:
"BGA nach Rekompensation unter Raumluft..."
"Gazometria po kompensacji niewydolności w powietrzu pokojowym (?)..."

3) PC-Mittel
Jedna z wartości w badaniu hemodynamicznym, niestety nie potrafię
rozszyfrować skrótu. Medizinische Abkuerzungen dają b. dużo wyników dla PC
Kontekst: Rechter Ventrikel 22-0, Pulmonalarterie 25/9 mmHg, PC-Mittel 8, CO
4,9...
Prawa komora 22/0, tętnica płucna 25/9 mmHg. Środek PC 8. CO 4,9...

Z góry bardzo dziękuję za pomoc
AT

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: układ krązenia!

Hej!
To wszystko jest bardzo proste.
Zyly ty naczynia ktore wchodza do serca, a tetnice wychodza, wiec przez
serce musi przejsc krew ktora przyniosla zyla zeby sie pozniej dostac do
tetnicy. W praktyce to wyglada tak: (opisujac w duzym uproszczeniu
oczywiscie) Krew z prawej komory (krew odtlenowana) tetnica biegnie do
pluc
gdzie nastepuje wymiana gazowa  teraz juz mamy krew natlenowana ktora
uchodzi zyla do lewego przedsionka. Ta krew natlenowana z lewego
przedsionka
dostaje sie do lewej komory i biegnie aorta do taknek gdzie takze
nastepuje
wymiana gazowa. wtedy mamy juz krew odtlenowana ktora zyla dostaje sie do
prawego przedsionka. :)
Mam nadzieje ze teraz to jasniejsze ci sie wyda.
Pozdrawiam
Ewa Miecznikowska


 Maly dodatek - tak wyglada sprawa u ssakow (serce czterojamiste - 2
przedsionki i dwie komory) oraz bodajze u zolwi i krokodyli. U plazow i
pozostalych gadow (poza zolwiami i krokodylami) srrce jest trojjamiste -
krew z zyl trafia do przedsionkow - vide post Ewy - z przedsionkow do komory
(wspolnej) gdzie ulega wymieszaniu natlenowana z odtlenowana i z ktorej to
wspolnej komory tetnica plucna i aorta trafia odpowiednio do pluc i na
obwod.
Pozdrawiam - Andrzej
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Jaka krew...

Użytkownik |<onrad <konrad.karpies@WYTNIJTOhoga.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:3CE149B1.2040@WYTNIJTOhoga.pl...


Gdy nastał dzień 02-05-14 19:15, ::.m.sQ.:: napisał:
| plynie w zylach,

nieskazitelna i szlachetna.

| a jaka w aortach ?

w ktorych aortach? dwoch pierwszych czy trzech ostatnich?

a teraz na powaznie:
zyly: krew odtlenowana


aha, a zyla i tetnica plucna?
:-)
Pozdrawiam Nathan
____________________________
"Spadochroniarze to ludzie,
którzy schodzą z drzew,
na które nie wchodzili."
Charles Lindbergh
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Jaka krew...


| zyly: krew odtlenowana

aha, a zyla i tetnica plucna?
:-)
Pozdrawiam Nathan


Chyba misiu posta zes niedoczytal do konca ;).

tak bylo linijke nizej :

a teraz na powaznie:
zyly: krew odtlenowana
tetnice (pewnie o nie Ci chodzilo pytajac o aorty): natlenowana
to byl duzy obieg. w malym odwrotnie

pozdravki
azirafael

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Zamknąć Anioły, bo nie operują
stopp5 napisał:

> Ba, panie po obrzezaniu faraońskim to nie tylko poród, ale i rozdziewiczanie
> powinny przechodzić w warunkach szpitalnych.
>
> Chyba po to jest diagnostyka prenatalna, by wyłowić te kobiety które muszą
> rodzić w szpitalu, te które powinny rodzić w szpitalu i te w których przypadku
> ryzyko powikłań jest na tyle znikome by mogły rodzić w domu lub w izbie porodow
> ej.
> Nie dajmy się zwariować, że ciąża to choroba, a poród to operacja na otwartym s
> ercu.
>
>
Absolutnie popieram. Dodam tylko (choc poza tematem), ze niektore operacje na
otwartym sercu (raczej w doroslej populacji) robi sie obecnie metoda
thorakoskopowa. Dzieci raczej nie, chyba ze PDA - ale to jest zabieg miedzy
lukiem aorty i tetnica plucna, wiec cos innego.

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Ubytek przegrody międzyprzedsionkowej
Przestan tak panikowac.W niczym to nie pomaga.ASD to tak
naparwde 'pikus' na tle innych wad serca.5mm to nie jest maly
ubytek,ale tez nie jest duzy.Ubytki 5mm zywkle pozostawia sie do
obrerwacji.Moze sie powiekszac.Dalsze leczenie zalezy jest do tego
jak zachowuje sie serce.Czy jest powiekoszne,czy tetnica plucna sie
poszerza.Czy pojawia sie nadcienienie plucne,problemy z zastawka III
dzielna,czy pojawiaja sie zaburzenia rytmu.Wiekszosc ubytkow mozna
zamknac za pomoca amplatzera czyli tak zwanej parasolki,o ktorej
byla juz tu moza.Duzy ubytki zamyka sie chirurgicznie w krazeniu
pozaustrojowym.
Ja mam ASD II.Generalnie kwalifikuje sie do zamkniecia 'parasolka'
ale moje serce dobrze znosi wade,wiec kardiolodzy mi narazie
odpuszczaja.I tak juz jest od 24 lat :-) Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: błędne skojarzenia,czyli myślałam /em, że...
Gość portalu: starling napisał(a):

> Mój kolega do 17 roku życia był przekonany, że krew tętnicza jest niebieska:))I
>
> jeszcze to powiedział na lekcji PO:D Wiecie, tak się zazwyczaj przedstawia na
> rysunkach układu krwionośnego: krew tętnicza niebieska, a żylna czerwona:))
>
>
Watek jest swietny, co chwila czyszcze okulary bo placze ze smiechu.
Tylko jedno "ale": Krew TETNICZA jest CZERWONA a zylna NIEBIESKA (na wszystkich
diagramach). Wyjatkiem jest tetnica plucna odprowadzajaca NIEUTLENOWANA krew.
"I to by bylo na tyle" madrzenia.
Piszcie dalej.
Ceterum censeo Karthaginem delendam esse. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Skutki stosowania pigułek antykoncepcyjnych
artykuł był ewidentnie reklamą pigułek. mam 24 lata, byłam zawsze zdrowa, do
czasu aż zaczęłam brać pigułki o nazwie harmonet. brałam 2 miesiące. skutki :
zakrzepica (skrzeplina w żyle głębokiej, połączonej z tętnicą płucną), która o
mały włos nie skończyła sie dla mnie śmiercią. A mam 24 lata, cudownego faceta
i w życiu nigdy na nic nie chorowałam. nie miałam żadnych chorób zakrzepowych w
rodzinie. po prostu ginekolog bez żadnych badań zapisał mi pigułki. a ja tez
wtedy bałam się tylko i wyłacznie, że przytyję... nie wierzcie w tę propagandę
pigułkową. i nie wierzcie tez w to, że pigułki tzw. III generacji sa lepsze, bo
mają mniejszą zawrtość hormonów. mniejsza zawartość hormonów w tabletce nie
zmniejsza nawet o 1 % zagrożenia zakrzepicą!! wmawiają Wam jakąś papkę, a
skutki odczujecie po latach stosowania, albo odstawienia tych cudownych
specyfików, na których bogaca sie firmy farmaceutyczne i większość ginekologów.
pozdrawiam
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Cholera jasna!!! - czyli c.d. kontroli w CZD
Kinga na szcęście mam wybór - idę prywatnie do kardiologa dziecięcego w Damianie. Już raz byliśmy i z Igorem jest ok, ale Oskar wymaga jeszcze kontroli. Miałam nadzieje załatwić to państwowo i nie wydawać kasy, ale oczywiście dupa zbita. Zapiszemy się do Damian i po 20 minutach będzie po kontroli.

Ola - moi chłopcy są wczesniakami z 31tc i niestety kilka drobiazgów zostało nam do stałej kontroli. Nefrolog - stałe kontrole ze względu na poszerzenie miedniczek nerkowych. Kardiolog - u Igora był drożny otwór owalny a u Oskara niedomknięta tętnica płucna + jakieś naczynko w sercu niepołączone z niczym. Jeszcze ostatnia kontrola neurologiczna w listopadzie (ale to w rejonie, więc mały pikuś).

Dziewczyny, które znaja nas od narodzin chłopaków ( a mnie jeszcze wcześniej) czytały już nieraz o moich perypetiach ze służbą zdrowia i wiedzą, że co kontrola, to jakis wkurw łapię.
Szczytem wszystkiego i tak był zabieg usuwania naczyniaka, który nie odbył się po tym, jak dziecko było juz trzymane na czczo kilkanaście godzin.

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: przetrwaly przewod tetniczy (przewod Botalla)
przetrwaly przewod tetniczy (przewod Botalla)

oto informacje na temat przetrwalego przewodu tetniczego (przewodu Botalla) z
ksiazki "pierwszy rok zycia dziecka":

"w ukladzie krazeniowym plodu istnieje przewod laczacy aorte z lewa tetnica
plucna, zwana przewodem tetniczym. Przewod ten odprowadza krew z nie
funkcjonujacych pluc i pozostaje otwarty podczas rozwoju plodu poprzez wysoki
poziom prostaglandyny E we krwi. Zwykle poziom prostaglandyny E obniza sie po
porodzie i po uplywie kilku godzin przewod zaczyna sie domykac. Jednak u
okolo polowy bardzo maych wczesniakow (wazacych ponizej 1500g) poziom
prostaglandyny nie opada i przewod pozostaje otwart (drozny). W wielu
przypadkach nie wystepuja objawy, moze w wyjatkiem nieco krotszego oddechu
podczas wysilku i/lub sinienia wokol ust. Przewod zamyka sie samoistnie w
wieku noworodkowym.Sporadycznie wystepuja powiklania. Leczenie za pomoca
antyprostaglandyny na ogol skutecznie zamyka przewod, w pozostalych
przypadkach konieczny prosty zabieg chirurgiczny."
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Drożny otwór owalny-jakie konsekwencje?
Przewód Botalla, otwór owalny-do tabaluga0
Nie, to nie to samo.
Oba służa do prawidwego funkcjonowania krążenia płodowego, po porodzie powinny
sie zasklepić , zamnknać.
Przewód Botalla(przewód tętniczy)jest to naczynie między aortą i tętnicą
płucną u płodu, umożliwiające ominięcie przez krew krążenia płucnego; po
urodzeniu zarasta(powinno)
Jesli po urodzeniu nie zarasta mówimy o drożnym albo przetrwałym przewodzie
Botalla.

Owalny otwór jest to otwór w przegrodzie międzyprzedsionkowej serca.W życiu
płodowym zapewnia on komunikację między przedsionkami. Przypomina zastawkę -
prąd krwi pozwala na jego otwarcie w kierunku lewego przedsionka. Poród
powoduje wzrost ciśnienia w lewej komorze i zasklepienie otworu.
Jesli sie nie zasklepi mówimy o drożnym otworze owalnym.
Tyle znalazłam(w skrócie-oczywiście)

Jeśli chodzi o konsekwencje niezamkniętego przewodu Botalla to znalazłam w
książce Ewy Helwich pt "Wcześniak" -może być nieciekawie. Ale nie ma tam mowy o
drożnym otworze owalnym- dlatego szukam przystępnych informacji.
W internecie owszem ale na:www. kardiolog.pl gdzie nie mam dostepu, bo nie
jestem lekarzem Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: złożone wady serca
Witaj,ja też jestem mamą synka ze złożona wadą serca.Co prawda jest to nieco
inna wada(skorygowane przełożenie wielkich pni,dekstrowersja,dziury między
komorami i przedsionkami i zarośnięta tętnica płucna)ale zespół heterotaksji
też występuje.I wiesz co? nikt mi nie był w stanie do tej pory wytłumaczyc co
to jest.Więc może gdybyś miała chwilkę... i mogłabyś napisać...byłabym
wdzięczna.Część info na temat wad serca znalazłam na stronie Stowarzyszenia
Kardiochirurgów, ale adresu nie pamiętam, znajdziesz w wyszukiwarce.Głowa do
góry i powodzenia!
Monika mama Filipka Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Koarktacja a stenoza aorty?
Danusiu,
Marta urodzila sie z nietypowym zespolem lewego serca (HLHS). Normalnie u
dzieci z ta wada w pierwszych kilku dniach zycia konieczna jest operacja typu
Norwood polegajaca na polaczeniu nieprawidlowo wyksztalconej aorty z tetnica
plucna. Nietypowosc mojej Marty polegala na tym, ze miedzy prawa komora, a
niewyksztalcona lewa miala otwor (VSD). Co wiecej aorta byla zwezona, ale
drozna, a sama zastawka tez sobie jakos radzila. Lekarze zdecydowali wiec
przeprowadzic inny typ operacji w kilka dni po urodzeniu, zakladajac
jednoczesnie, ze jak tylko pojawia sie klopoty trzeba bedzie i tak polaczyc
aorte z tetnica plucna (zespolenie typu Damus-Kay-Steinsel).
Jak widzisz nie ma to nic wspolnego z wada Milchala.
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: mam pytanie????
Witam. Mój synek urodził sie z wadą wspólny pień tętniczy, tzn, że znad ubytku
w przegrodzie międzykomorowej wychodziło jedno naczynie (aorta i od niej
dopiero tetnica płucna). Operację prof. Moll wykonał w 14 dobie życia bo grziło
mu nadciśnienie płucne.Jak mi tłumaczył to z tego powodu że lewa komora pompuje
krew pod ciśnieniem 4X większym niż prawa i do tętnicy płucnej szła krew o
ciśnieniy własnie 4 razy większym niż powinna. Wydaje mi się,że w przypadku
twojej córeczki droga do nadciśnienie płucnego jest dużo dłuższa. Przeczytaj
www.kardichirurgiadziecięca.cm-uj.krakow.pl , a napewno się uspokoisz.
Pozdrawiam serdecznie.
Agata mama Piotrusia (TAC I) Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: napad anoks.-proszę o informację pilnie
napad anoks.-proszę o informację pilnie
Mój 4 tygodniowy syn Jacek zespół Fallota, bardzo wąska tetnica płucna -
podczas karmienia,zakasłał, zbladł, nieznacznie zsiniał , przestał oddychać i
jakby omdlał/zwiotczał mi na reku.Trwało to kilka sekund , po czym po
poklepaniu po plecach zaczął oddychać.Zdarzyło sie to już 2 razy w ciągu
ostatnich 3 dni.Bardzo prosze napiszcie czy to mógł byc napad
anoksemiczny.Nie chce panikować , ale wyszlismy 29 wrzesnia z CZD z decyzja ,
że mamy wrócić za miesiąc i nie wiem czy w tej sytuacji nie powinniśmy sie
natychmiast zgłosic na oddział.Będę wdzięczna za informację, czy to mógł byc
napad anoksemiczny Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Po wizycie u dr Radzyminskiej
Po wizycie u dr Radzyminskiej
Bardzo mila pani, załatwiliśmy wszystko sprawnie a byłam pewna że stracimy w
poradni pół dnia :) Widzieliśmy się z dr Kralem i jestem już spokojna bo
potwierdziło się podejrzenie różowego Fallota, do tego bardzo lekkiego bo
tętnica płucna jest tylko odrobinę zwężona a aorta nieznacznie przesunięta
(ubytek przegrody też nieduży )Saturacja 98%.Operacja najprawdopodobniej w
lutym - marcu :) Powiem tyle że cieszyłam się jak już wyjeżdżaliśmy i nawet
nie chcę myśleć o tym,że pewnego dnia będziemy musieli tam zostać na operację...

Basiu ( Jarząbek ), doktor miał dla nas dosłownie minutę, rzucił okiem na
wynik badania echo i już się żegnaliśmy więc nawet nie zdążyłam pozdrowić od
Ciebie ale zrobię to przy najbliższej okazji ( być może w czasie wizyty w
grudniu )

Dziękuję Wam bardzo za wsparcie, pewnie dzięki wspólnym modlitwom okazało się
że to nie "standardowy" Fallot :)

Pozdrawiamy serdecznie i zabieramy się za leczenie niedokrwistości u Eliaszka :)

Moniczko pozdrawiam Ciebie i chłopców !!!

Asia mama Eliaszka ( ToF ) Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: STENTY
Stenty zakłada się przy zwężeniach tętnic. Nasz synek miał zakładany przez
cewnik w tętnicą płucną jak miał 1 miesiąc. Podczas operacji korekcji wady po 7
miesiącach stent był przecięty ,ale nie dało się go całego wyjąć. Zapewne
zdążył już wrosnąć w tętnicę. Lekarze wyjęli tyle ile było możliwe. O
ewentualnej wymianie stentów na większe nic niestety nigdy nie słyszałem. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: porzerzona tętnica płucna
porzerzona tętnica płucna
witam wszystkich, moja córeczka ma dwa lata, nie ma cięzkiej wady serca a
podobno standardową, urodziła się z dziurką 0.3 mm jesteśmy pod opieką
kardiologa w Kaliszu, na ostatnim echo dowiedziliśmy się że dziurka się
zabliżniła, ale poszerzyła się tetnica płucna dlatego zostajemy pod kontrolą,
lekarz nam nie wyjaśnił czym to może skutkować, może ktoś wie?
proszę o odpowiedż Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: porzerzona tętnica płucna
nie wiem czym może skutkować poszerzona tętnica płucna..., zawsze słyszałam o
problemie ze zwężonymi tętnicami, które trzeba poszerzać, więc trudno mi coś
powiedzieć, ale lekarz na pewno wyjaśni,
warto zapisywać sobie wszystkie przychodzące na myśl pytania i na wizycie mieć
je na kartce (ja wiele razy korzystałam z takiej "ściągawki" - bardzo pomocne
przy zdenerwowaniu :)
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: proszę o pomoc-informację
hej Magda z tego co opisujesz wydaje mi się ze twój synek ma przełożenbie
wielkich naczyń(aorta i tętnica płucna są zamienione skrót TGA)ozesz poszukac
na wątkach z tą nazwą.twój synek miał robiony zabieg Rashkinda poszeżali mu
otwór owalny w sercu zeby krew lepiej sie mieszała.niedługo napewno bedą go
operować.moja córka miała tę operacje w 7 dobie zycia.po operacji trochę było
cięzko.ale mamy kochaną i śliczną dziewczynkę.dzieciaczki z tą wadą rozwijają
sie zupełnie normalnie podobno szybciej się męcza ale jak do tej pory po mojej
córci tego nie widać.nie wiem czy twój synek nie ma jakiś innych wad
współistniejących,ale napewno wszystko będzie dobrze.jeżeli cchcesz porozmawiać
mój nr.0683876647,kom.0608681199 gg4945594.pozdrawiam Iwona i Wiki TGA,PS Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Na forum Conki pytanie w sprawie Fallota i zastawe
Witajcie!
Alrada, dziękuję za zaproszenie na to forum :-) Naszą historię opisałam
króciutko w przytoczonym przez ciebie poście. Dodam jeszcze, że wadę
zdiagnozowano w 20 tygodniu ciąży, dzięki czemu mogliśmy się trochę z nią oswoić
i przygotować do powitania na świecie kolejnego malucha z dziurawym serduszkiem.
Początkowo lekarze sądzili, że operację będzie można przeprowadzić jak synek
trochę podrośnie, ale okazało się, że tętnica płucna jest za wąska, a zastawka
za słabo wykształcona, dlatego konieczna była tak szybka interwencja.


Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: a ja znowu pytam o parasolki
a ja znowu pytam o parasolki
Witam wszystkich,
byliśmy dziś na tym cudnym kolorowym echo i szczęście że tętnica płucna
jeszcze nie uszkodzona. Ale dziura znowu większa (ok 13 mm). Pan doktor znowu
wspomniał o dwóch wyjsciach (amplatzer lub operacja). Pamiętam że była jakaś
dopuszczalna wielkość ubytku zamykanego parasolką. Czy ktoś wie jaka? Nie
mogę teraz tego nigdzie znaleźć. W marcu jedziemy do Katowic na trzy dni na
dokładne badania i wtedy lekarze podejmą decyzję o sposobie zamknięcia a ja
się zastanawiam czy to że ta szczelina tak rośnie nie wykluczy zamykania
bezoperacyjnego. Trochę się przestraszyłam bo na ekranie to serduszko takie
małe a ta dziura wygląda strasznie. Ponoć Jaś bardzo dobrze to wszystko znosi
mimo że jak dla mnie zbyt szybko się męczy. I dobrze że to taki spokojny
chłopczyk bo ja mam nerwy juz całkiem zszarpane.
To jak to jest z tymi parasolkami? Jakie najwięsze ubytki zamykają?

Ewa mama Jasia - w przyszły czwartek 2 latka (ASD II) Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: 21 tydzień ciąży zespół fallota -proszę o pomoc
21 tydzień ciąży zespół fallota -proszę o pomoc
Dziś dowiedziałam się, że mój synek (21 tydzień ciąży) ma zespół fallota.
Jestem samotną mamą i nie moge liczyć na pomoc ojca. Lekarz stwierdził duży
podadortalny ubytek przegrody komorowej, aorta odchodzi znad ubytku
międzykomorowego, tętnica płucna z prawej komory, zwężenie podzastawkowe i
zastawkowe, średnica zastawki ok 2 mm (zastawki aortalnej ok 3,8 mm).
Bardzo prosze o kontak rodziców dzieci z podobnymi wadami. Zupełnie nie wiem
jak sobie z tym poradzić, jak dalej funkcjonować, co mnie czeka i czy dam
sobie radę. Będę wdzięczna za każdą wiadomość.
ewa Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: pytanie
Witaj!

Widzisz, podobne ale nie identyczne nazwy. U nas ALT i AST. Moj syn mial
zamykany ubytek w krazeniu pozaustrojowym, poniewaz do naprawinia byla takze
zastawka trojdzielna i tetnica plucna. Bylo to juz prawie 2 lata temu
(30.06.2004). Dzieki Bogu nie bylo "niespodzianek" ani w czasie , ani po
operacji. Teraz moj skarb tyko je i rosnie w oczach.

Pozdrawiam serdecznie! Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Fallot a karmienie piersią
Fallot a karmienie piersią
Witajcie
jestem w 25 hbd, dowiedziałam się że dzidzia ma ToF.Wyczytałam u Was co
mogłam, jestem umówiona do prof. Respondek, nie panikuję (tylko trochę),bo
innych wad nie widać o tętnica płucna mimo, że wąziutka to drożna. Jedna
rzecz mnie dręczy - czy bedę mogła dzidzię karmić piersia? Czy wysiłek
związany ze ssaniem nie będzie dla dzidzi zbyt obciążający? Napiszcie mi
proszę o Waszych doświadczeniach.Pozdrawiam, M.
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Juz jestesmy w domku...
Juz jestesmy w domku...
Witajcie.
Wczoraj wrocilismy z Oskarkiem
do domku z Lodzi.Nie mielismy jednak cewnikowania poniewaz wszystko
dr.Makowiecka zobaczyla na echo.Tetnica plucna jest dosc duzo zwezona ale nie
chcieli teraz robic operacji poniewaz za jakis czas bedzie trzeba wymieniac
zastawke i chca to zrobicz podczas jednego zabiegu.Mam nadzieje ze podjeli
sluszna decyzje i ze z malym bedzie wszystko w porzadku.Nie wiem jeszcze jak
wyszlo badanie holterowskie ale wyniki maja nam przyjsc poczta z wypisem do
domku.Spotkalam sie na oddziale z Monika Konieczka i malym
Mateuszkiem.Chlopcy lezeli w jednej sali na oddziale a my bylysmy w tym samym
pokoiku w hotelu.DZis mieli miec echo i decyzja czy bedzie cewnikowanie i
ogolnie co dalej.Jestem z nia w kontakcie wiec jak bede cos wiedziala to
napisze.
Dziekuje wszystkim za modlitwe i za to ze trzymaliscie za nas kciuki.
POzdrawiam wszystkich bardzo serdecznie a Waszym malym serduszkom zycze
zdrowka...
Malgosia mama Oskarka(DORV+VSD+PS)zwezenie tetnicy plucnej i niedomykalnosc
zastawki.
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: zwężona tętnica płucna
zwężona tętnica płucna
Witajcie,
Jestem w 34 tc. U Synka stwierdzono ubytek przegrody międzykomorowej
ze zwężona tętnicą płucną. Ostatnie echo wykazało poprawę.
Z Waszych doświadczeń - jakie szanse są na rozszerzenie tętnicy płucnej
po porodzie?
Pozdrawiam gorąco,
Emilia Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: naciek na zyłę główną w DKRP?
naciek na zyłę główną w DKRP?
Witam,
u mojego taty po IV kursie chemii i zakonczonej radioterapii
niepokoi mnie kilka rzeczy:
- nie ma całkowitej remisji (masa guza 27X17 mm),
- "naciek otacza oskrzele główne prawe, górnopłatowe i jego podział,
przechodzi na oskrzele pośrednie, PS VI i do płata środkowego, łączy
się z prawą tętnicą płucną.
płat górny prawy o zmniejszonej objętości z obszarami niedodmy. W
płacie dolnym prawym włókniejące zagęszczenia miąższu, pociągające
ściany oskrzeli- prawdopodobnie po radioterapii".

Tata ma anemię (ale dobry apetyt), ostatnio brakuje mu sił, kilka
razy dziennie musi się przespać, nie ma zadnych przerzutów.

Nie wiem co oznacza ten naciek. Wiem, ze u Amberki mamy był to
naciek na zyłę główną. Czy to jest to samo?
Nie wiem czy to po lekach sterydowych, ale tato wydaje się taki
okrągły na twarzy...
Jak się objawia ten naciek na żyłę główną i o co tak naprawdę w tym
chodzi? Niby czytam w necie, ale chyba czegos nie rozumiem.
Co mówią wyniki mojego taty? Wkrótce rozpoczyna profilaktyczne
naświetlanie głowy.
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: naciek na zyłę główną w DKRP?
Hej Cherrie.

Tętnica płucna a żyła główna górna to dwie osobne sprawy.
Objawy ZŻGG (zesp.żyły gł.górnej) to m.in.
- stosunkowo nagłe opuchnięcie twarzy, szyi, czasem górnej kończyny
- u ok. połowy chorych sinica (towarzysząca obrzękowi)
- skrócony oddech, duszność (np. przy obrzęku głośni)
- wyraźnie widoczne, pogrubione żyły szyjne
- przy towarzyszącym ZŻGG obrzęku mózgu mogą być objawy wzmożonego
ciśnienia śródczaszkowego

Z tego co piszesz nic z tych spraw u Twojego taty nie następuje,
opis TK również nie sugeruje zagrożenia ZŻGG.

Okrągła buzia to zapewne wpływ dexamethasonu, zawsze jednak warto
się przyglądać czy coś się nagle nie zmienia.

To, że nie ma remisji całkowitej nie jest dobrą wiadomością.
Zdarzają się co prawda późne remisje całkowite (po V, VI cyklu), ale
rzadko. Leczenie trzeba kontynuować (pozostałe dwa cykle).
Fajnie, że zdecydowano się na PCI pomimo braku remisji całkowitej (w
Polsce różnie się do tego podchodzi).

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: naciek na zyłę główną w DKRP?
Naciek może jeszcze ulec częściowej regresji - naświetlania "pracują" jeszcze ok 4-5 tygodni po ich zakończeniu.
Na tę chwilę warto byłoby się skupić nad PCI (jeśli je Wam zaproponowano, to koniecznie trzeba skorzystać - rozsiew do OUN przy przetrwałej chorobie w klatce piersiowej jest b.prawdopodobny) oraz na unikaniu kontaktu z infekcjami (niedodma, zalegająca wydzielina w dystalnych częściach oskrzela to zaproszenie do infekcji, która się łatwo może skończyć zapaleniem płuc) -> czyli bez wycieczek do miejsc, gdzie są duże skupiska ludzkie (sklepy, przychodnia!, kościół itp. - jest teraz sezon na infekcje).
Ponadto zwracać uwagę na "nowe" lub nagłe objawy - czyli coś co domownikom wydaje się niecodzienne, sami w razie potrzeby wyczujecie , że coś jest nie tak (takich objawów może być multum: wahania ciśnienia, obrzęki, bóle kostne, zawroty głowy, bóle w jamie brzusznej itp, itd.). Ale i nic specjalnego na razie nie musi się dziać - i oby tak było jak najdłużej.
W opisie, prócz tego, że remisja jest jedynie częściowa jest jeszcze jedna nieciekawa wiadomość: bezpośrednie sąsiedztwo guza z tętnicą płucną. Oznacza to, że guz może ją następnie naciekać i może dojść do jej uszkodzenia (dochodzi wtedy do wylewu wewnętrznego, który bywa przyczyną zgonu u chorych na DRP).
Jednak to tylko jakiś scenariusz i jedna z wielu ewentualności, które mogą się zdarzyć lub nie.

W razie gdyby Cię coś niepokoiło - pisz.

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: koniec leczenia i brak remisji w DKRP- co teraz?
koniec leczenia i brak remisji w DKRP- co teraz?
Moj tata (54 lata, drobnnokomorkowy rak pluca- LD )jest po IV kursie
chemii, na ktorym zakonczono leczenie chemiczne. Teraz jest w
trakcie profilaktycznego naswietlania glowy.

Niestety po zakonczonym leczeniu nie nastapila calkowita remisja,
guz zmniejszyl się z ok. 60x50 mm na 27x17mm, poza tym:
" naciek otacza oskrzele główne prawe, górnopłatowe i jego podział,
przechodzi na oskrzele pośrednie, PS VI i do płata środkowego, łączy
się z prawą tętnicą płucną.płat górny prawy o zmniejszonej objętości
z obszarami niedodmy. W płacie dolnym prawym włókniejące
zagęszczenia miąższu, pociągające ściany oskrzeli- prawdopodobnie po
radioterapii"

Poza tym, ogolnie (mimo oslabienia) stan dobry, brak przerzutów.

Moje pytania:
- co bedzie teraz - po zakonczzeniu naswietlen glowy? Czy bedzie
jeszcze jakas chemia, jezeli wpisano "zakonczono leczenie
chemiczne"? Czy to juz koniec leczenia i nic wiecej nie mozna zrobic?

- czy jest jeszcze jakas szansa na remisje calkowita? Naswietlanie
pluca zakonczono 3,5 m-ca temu, a IV chemie 5 tyg. temu?

- jakie sa rokowania w tym przypadku: brak calkowitej remisji, ale
jednoczesna chemio/radioterapia i profilaktyczne naswietlenia mozgu?
Czy ten brak remisji przekresla te "dobre" rokowania w przypadku
zastosowania wyzej opisanego schematu leczenia?
pozdr.
Cherrie
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Czy źle przeprowadzona operacja na sercu przycz...
doktorze Murmyłło, albo pisz pan konkretnie, albo nie pisz wcale. Dziecko z
zamkniętą tętnicą płucną nie mogłoby żyć. Jeśli więc, nie wie pan dokładnie jak
było, to nie wolno pisać takich tekstów, bo temat jest zbyt poważny.
Jeśli pisuje pan paramedyczne teksty dla wzbudzenia sensacji, to proszę nie
firmować ich tytułem lekarskim , czy doktorskim bo to jest nieuczciwe. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Enap na nadciśnienie czy odciążenie serca ?
Z uwaga sledze Wasz watek, chociaz nie dotyczy mojej corki (u niej zastawki
mitralnej w ogole nie ma, a aortalna po ostatniej operacji polaczenia aorty z
tetnica plucna (Damus-Kay) tez juz nie jest tak wazna.
Pisze tylko dlatego, ze "mamapyza" napisala o wlaczeniu Enapu wbrew zaleceniom
lekarzy. Jest to dla mnie cos nie do przyjecia. TO JEST FORUM! I nawet porada
najlepszego lekarza nie powinna bezposrednio wplynac na zmiane leczenia! Ja
kazdorazowo przygladam sie roznym dyskusjom (tym bardziej, ze moja corka jest i
na captoprilu i na aldactonie i dodatkowo na lekach antykoagulacyjnych) i
zawsze w razie watpliwosci pytam jej lekarza prowadzacego. To on moze mi
udzielic odpowiedzi na temat leczenia mojego dziecka!
Forum jest dobre, ale prosze nie zaczynajmy leczyc siebie i naszych dzieci na
podstawie porad internetowych - nawet tych najlepszych! Do tej samej wady serca
mozna miec rozne podejscia i oba moga byc rownie dobre jak i zle.
W razie powaznych watpliwosci dot. lekarza prowadzacego lepiej go zmienic niz
zaczynac sie leczyc na wlasna reke.
Pozdrawiam Was goraco i przepraszam za ostre slowa.
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: zakrzepica
zakrzepica to zapalenie żył GŁĘBOKICH, może sie wiązać z zatorowością (zator
nie występuje w nodze; powstaje wtedy, gdy urywa se skrzeplina z żyły
połączonej z tętnicą płucną i ta skrzeplna płynie sobie do płuc, zamyka tętnicę
i the end - to tak upraszczając)
poszukaj w googlech wiecej, bo jest w necie o tym mnóstwo informacji
np tu :
www.ptoitr.pl/mod/archiwum/4849,zakrzepica,głębokich,częstość.html

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Powtórzyć USG?
badanie usg połówkowe powinobyć wykonae jak sama nazwa wskazuje w
połowie ciąży,ok 20 tygodniaLekarz ocenia;obwód główki,brzucha dł
kończyn,obecość kosci nosowej,obrysy czaszki
twarzy,wargi,kręgosłup,obecość-żołądka ,żyłki pępkowej,pęcherza
mocz,nerek,wątroba,serce[ilość jam komorowych,aortę,tętnica płucna]
Lekarz również określa przypuszczalną wagę ,położenieie ilość wód
płodowych i jeśli dzidziuś będzie chciał nam pokazać -płeć.Opisałam
ci wszystko to co ja mam w opisie.Niestety nie wiem czy robi się je
standardowo czy nie,ja robiłam prywatnie.I naprawdę lepiej wykonać
to badanie na dobrym sprzęcie i u dobrego lekarza.pozdrawiam Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Jak sobie radzicie - rodzice dzieci z wadami serca?
Jestem mamą 3,5-letniego Jasia. Urodził się ze złożoną wadą serca, wykryta dopiero po urodzeniu. Diagnoza: atrezja zastawki trójdzielnej(zastawka zarośnięta), hipoplazja lewej komory (komora nie wykształciła się), zbyt szeroka tętnica płucna, ubytki między komorami i przedsionkami. Pierwszą operację (paliatywną) przeszedł w wieku 3 tygodni w Poznaniu - tzw. banding (założono opaskę na tętnicę płucną). W szpitalu przebywał od urodzenia do ukończenia 3,5 miesięcy,niemal przez cały ten czas na OIOM-ie pod respiratorem, gdyż jedno płuco w ogóle nie pracowało. Dziecko natychmiast po urodzeniu zachorowało na zapalenie płuc. Lekarze nie dawali mu zbyt wielkiej szansy na przeżycie. Przeczucie nie pozwoliło nam wyrazić zgody na kolejną proponowaną przez lekarzy operację, która raczej miała zakończyć się niepowodzeniem. Obecnie szykujemy się do operacji ( w CZMP w Łodzi) tzw. metodą Fontany (pierwszy etap: tzw. metoda Glenna). Nasze dziecko jest bardzo drobne i szczuplutkie, ale na szczęście poza drobnymi infekcjami gardła nie choruje. Pilnujemy, aby żadna z tych infekcji nie zamieniła się w zapalenie oskrzeli lub płuc. I, generalnie, cieszymy się życiem i z optymizmem patrzymy w przyszłość. W listopadzie urodzę drugie dziecko. Echokardiografia płodu wykazała, że serce mojego drugiego dziecka jest zdrowe. Proszę listy od mam, któych dzieci przeszły podobne operacje. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Ubytek przegrody międzyprzedsionkowej
To wszystko zależy... zależy jak wygląda ten ubytek, czy ma
regularne kształty, czy nie itd. U nas pierwsza diagnoa była 5 mm.
Po dokładniejszych badaniach okazało się, że jednak 7 mm, a po
operacji i dokładnym zmierzeniu, w najszerszym miejscu ubytek miał
13 mm! Sam przeciek to jeszcze niewiele znaczy. Zależy jaki ma
gradient przy wejściu do tętnicy płucnej (mam nadzieję, że nic nie
kręcę z terminami med.), jak wygląda całe serce, czy prawa komora
nie powiększa się za bardzo ( u nas się powiększała), jak wygląda
tętnica płucna właśnie itd. To wszystko to bardzo indywidualne
przypadki, więc jakiejś ogólnej zasady nikt Ci pewnie nie poda.
Musisz trafić do dobrego specjalisty, który zrobi porządnie badanie
i wszystko Ci dokładnie wytłumaczy. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: pl->eng atriotomia tętnicy płucnej i in.
Mariusz Górnicz  <gorniczm_INICJAL_NA_POCZA@uw.edu.plnapisał(a):


tlumaczę kartę wyppisową dziecka po operacji okołobłoniastego
podaortalnego ubytku przegrody komorowej.


No wisz co? Nie masz czym się zająć po nocy? To całkiem tak, jak ja :-)))


mam problemy:


No chyba :-(


pierwszy jak w nagłówku. Czy w ogóle chodzi o 'atriotomię"? Opis
operacji: (oprocz zamknięcia tego ubytku): atriotomia tętnicy płucnej,
komisurotomia zastawki płucnej [zastawka była o ograniczonym rozwarciu],
poszerzenie MPA łatką z osierdzia.


Podzielam Twoje wątpliwości. Gdzie Rzym, a gdzie Odessa? IMVHO jak tętnicy,
to arteriotomia. Nie dziwi, bo język oryginału jak dla mnie trochę
niechlujny. Bywa.
BTW, MPA to main pulmonary a., ta łatka to pericardial patch - ale sam wiesz.


drugi: w tym samym opisie: kardioplegia krwista 2 1/2 gemodilucja
rozumiem, że chodzi o 'kardioplegINę'. 'warm blood cardioplegin' będzie
ok?


Nie, kardioplegia = cardioplegia to procedura/metoda/czynność; kardioplegina
to roztwór do tego stosowany, z dużą zawartością potasu.


A doczego odnosi się 2 1/2?


Z pewnością do hemodylucji - że tylokrotne rozcieńczenie krwi (tąż
kardiopleginą).


z opisu USG: 'gradient p RV-PA = 25 mmHg' - chodzi po prostu o 'gradient
przepływu'?


USG, nie cewnikowania serca? Bo aż się prosi p = ciśnienie... (gradient
ciśnień między prawą komorą a tętnicą płucną). W każdym razie i tak nie ma co
tłumaczyć, bo już jest po angielsku ;-)


z opisu USG: SAT. 100%, w drugim USG jest SAT 95%. Chodzi o saturację?


Tak. Ale skąd oni to w USG wykombinowali?! Może pisacz się walnął w nagłówku?


z opisu USG: RR syst. 106/79 śr. 84 - systolic??, tzn. 106 - najwyższa
wartość ciśn. skurczowego, a 79 - najniższa?


Zupełnie bez sensu, IMHO. A może im o systemic chodziło? Znaczy, obwodowe,
znaczy to normalne? (systemic BP)  Ale to nie w USG, tylko mierzone na ręce...


IAo = aortic insufficiency/regurgitation??


Może być aortic insufficiency = niedomykalność z. ao.
Można jeszcze spotkać isolated aortic stenosis, ale to piszą iAo.


EKG [powtórne]: RZM [koniec opisu] - czy to ma być BZM? Poprzednie było
z rytmem zatokowym, normogramem, przewagą prawej komory.


Rytm zatokowy miarow, po prostu :-)

Pozdrówko
AdamS

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: pl->eng atriotomia tętnicy płucnej i in.


AdamS wrote:

Mariusz Górnicz  <gorniczm_INICJAL_NA_POCZA@uw.edu.plnapisał(a):

No wisz co? Nie masz czym się zająć po nocy? To całkiem tak, jak ja :-)))


Na szczęście tekst jest na jutro.


Podzielam Twoje wątpliwości. Gdzie Rzym, a gdzie Odessa? IMVHO jak tętnicy,to arteriotomia.


Dzięki za potwierdzenie podejrzeń.


BTW, MPA to main pulmonary a., ta łatka to pericardial patch - ale sam wiesz.


Ehem, już się byłem zdążyłem dowiedzieć.


Nie, kardioplegia = cardioplegia to procedura/metoda/czynność; kardioplegina
to roztwór do tego stosowany, z dużą zawartością potasu.


No jasne. Zaćmiło mnie. Sparaliżowało mi wpust informacji.


| A doczego odnosi się 2 1/2?
Z pewnością do hemodylucji


OK


rozcieńczenie krwi (tąż kardiopleginą).


A tu się czegoś nauczyłem. Dzięki!


| z opisu USG: 'gradient p RV-PA = 25 mmHg' - chodzi po prostu o 'gradient
| przepływu'?

USG, nie cewnikowania serca? Bo aż się prosi p = ciśnienie... (gradient
ciśnień między prawą komorą a tętnicą płucną). W każdym razie i tak nie ma co tłumaczyć, bo już jest po angielsku ;-)


USG: ten gradient był przeliczany z prędkości fali zwrotnej
'prędkość fali zwrotnej 3.3 m/sek, co daje gradient ... mmHg'
NB. znalazłem jakieś 'modified Bernoulli equation' do takiego
przeliczania.


| z opisu USG: SAT. 100%, w drugim USG jest SAT 95%. Chodzi o saturację?

Tak. Ale skąd oni to w USG wykombinowali?! Może pisacz się walnął w nagłówku?


Pod koniec opisu. Może pomiar był przy okazji badania USG? W każdym
razie rozwiałeś moje wątpliwości.


| z opisu USG: RR syst. 106/79 śr. 84 - systolic??, tzn. 106 - najwyższa
| wartość ciśn. skurczowego, a 79 - najniższa?

Zupełnie bez sensu, IMHO. A może im o systemic chodziło? Znaczy, obwodowe, znaczy to normalne? (systemic BP)  Ale to nie w USG, tylko mierzone na ręce...


Tak kombinowałem, że może w tej wadzie ciśnienie się jakoś zmienia i to
ma znaczenie dla obrazu USG, ale nie, prawda?


| EKG [powtórne]: RZM
Rytm zatokowy miarow, po prostu :-)


A w dodatku jak wpisać w Google'u ekg rzm, to pierwszy link dotyczy
prozowego zapytania na ten temat :-)

Dzięki raz jeszcze!

MG

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Jaka krew...
Gdy nastał dzień 02-05-14 21:15, nathan napisał:


aha, a zyla i tetnica plucna?


nie doczytales mego maila do konca - napisalem ze w malym obiegu jest
odwrotnie

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: koniec WiŻ :/
Dnia 12/02/2004 09:37 AM, Użytkownik Andrzej Garapich napisał:


Może dla paddzierżenia razgaworki podzielisz się tzw. "kwiatkami"?
Żeby nas "cotojestfotosynteza" i "jakiesaetapymejozy" nie zalały...


Kfiatki podsylalem na p.s.e.szkola, ale podsylam zatem i tu :)

Kfiatki (ujete w ""):
"mutacja punktowa DNA powoduje to, ze u mezczyzn zmienia sie grubosc glosu"
"podczas biegania szybko oddychamy tętnicą płucną" Pewnie ta tetnica
wisi nam jak jakaś trąba
"w oddychaniu beztlenowym miesnie pobieraja zamiast tlenu sole mineralne"
"poniewaz np jezeli szybko biegniemy to ciezko nam oddychac przez usta
wiec oddychamy przez nos. a dlaczego powstaje kwas mlekowy, to nie mam
pojecia" Coz za szczerosc
Na pytanie "Podaj przyklad negatywnego wplywu niskiego poziomu
estrogenow", odpowiedz: "Niski poziom estrogenow"

Jest tego o wiele wiecej, bledow ortograficznych (komurka...) nie bede
wymienial. Potrafi jednak powalic fakt, ze choc w opisie do zadania
podane sa czasem pewne trudniejsze slowa ("fosforan wapnia"), uczniowie
pisząc odpowiedź przekręcają coś, co przed chwilą przeczytali
("fosforanian wapnia", "fosfory wapnia", "wapnie"...)

Troszke usprawieliwie ich, ze nie wiem czyje prace sprawdzalem. Ucze w
liceum i technikum, a prace maturalne nie sa w zaden sposob podpisane
(tylko pesel). Ale co z tego, jesli podobne kwiatki mam na klasowkach w
liceum :( Ponadto OKE nie bedzie sie pytalo czy nie zalicza matury dla
ucznia liceum czy technikum -  w obu przypadkach matura jest taka sama.

}


Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: kontrolne RTG i in.
Witam,

tłumaczę z j. niemieckiego kartę informacyjną leczenia szpitalnego pacjentki
z kardiomiopatią rozstrzeniową i stwierdzoną obecnością parwowirusa w
wycinku pobranym w biopsji endomiokardialnej.
Będę wdzięczna za korektę mojego tłumaczenia kontrolnego RTG i konsultację w
kilku innych punktach:

1) kontrolne RTG:

Das Cor nun besser tonisiert, normal groĂź, uncharakteristisch gegliedert,
keine Dekomepsationszeichen, RĂźckbildung der PleuraergĂźsse, die Ăźbrigen
Lungenfelder infiltrierfrei.

Mięsień serca lepiej napięty, prawidłowych rozmiarów, podział
niecharakterystyczny, cech niewydolności nie stwierdza się, zanik wysięków
opłucnowych, w polach płucnych nacieków nie stwierdza się.

2) Unter forcierter parenteraler Diurese gelang eine rasche Rekompensation
und anhaltende hĂśmodynamische Stabilisierung."
Przy wymuszonej diurezie (?) udało się doprowadzić do szybkiej kompensacji
niewydolności i utrzymującej się stabilizacji hemodynamicznej.

Rozumiem, że chodzi o wymuszoną diurezę - ale przecież nie pozajelitową???
czy to "parenteral" nie odnosi się do pozajelitowego podania środka
(furosemidu) wymuszającego diurezę?

3) Spotkałam się ze zwrotem "kompensacja niewydolności" - czy tak się
tłumaczy Rekompensation? Kontekst j.w. lub:
"BGA nach Rekompensation unter Raumluft..."
"Gazometria po kompensacji niewydolności w powietrzu pokojowym (?)..."

4) PC-Mittel
Jedna z wartości w badaniu hemodynamicznym, niestety nie potrafię
rozszyfrować skrótu. Medizinische Abkuerzungen dają b. dużo wyników dla PC
Kontekst: Rechter Ventrikel 22-0, Pulmonalarterie 25/9 mmHg, PC-Mittel 8, CO
4,9...
Prawa komora 22/0, tętnica płucna 25/9 mmHg. Środek PC 8. CO 4,9...

Pozdrawiam i z góry dziękuję
Anka

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: szmery w sercu- ASD II/PFO
W prawidłowym sercu krew z prawej komory płynie tętnicą płucną do
płuc, gdzie zostaje wzbogacona w tlen i dalej spływa żyłami do
lewego przedsionka i komory, skąd aorta tłoczy natlenowaną krew do
całego ciała. U płodu płuca nie działają, a krew jest nasycana
tlenem przez łożysko. Z tego powodu gdy dziecko jest w łonie matki,
jego krew omija nieczynne płuca za pomocą "skrótu". Ten "skrót" to
naczynie, nazywane przewodem tętniczym (przewód Botalla), łączące
tętnicę płucną z aortą.

Przewód ten powinien zamknąć się samoistnie w niedługim czasie po
urodzeniu. Jeśli pozostanie on drożny mówimy o przetrwałym
przewodzie tętniczym (przetrwały przewód Botalla, skrót od
angielskiej nazwy - PDA). Stan taki częściej występuje u
dziewczynek, zwłaszcza wcześniaków.

Czasem przetrwały przewód tętniczy jest wadą ratującą życie. Dzieje
się tak, gdy współistnieje on z niektórymi ciężkimi wadami np. z
niedrożnością lub znacznym zwężeniem tętnicy płucnej. W innych
przypadkach jest zjawiskiem niekorzystnym, gdyż wysokie ciśnienie
panujące w aorcie prowadzi do "przepychania krwi" do tętnicy
płucnej. Dodatkowa objętość krwi powoduje przekrwienie płuc, co
prowadzi do częstych infekcji układu oddechowego i do rozwoju
nadciśnienia płucnego.

Leczenie zależy od wieku dziecka i chorób współistniejących. W
przypadku współistnienia innych poważnych wad serca,
uniemożliwiających przeżycie, paradoksalnie lekarze - za pomocą
leków - walczą o jak najdłuższe utrzymanie drożności przewodu. W
innych przypadkach korzystne jest jak najszybsze zamknięcie przewodu
tętniczego.

U wcześniaków w około 75% przypadków przewód tętniczy zamyka się
samoistnie w ciągu pierwszego tygodnia życia. Po trzecim miesiącu
życia takie samoistne zamknięcia należą do rzadkości. U wcześniaków,
u których przewód nie zamknął się samoistnie, można próbować
leczenia farmakologicznego. U pozostałych dzieci zalecane jest
leczenie chirurgiczne lub metodą przezskórną.

Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: urodziłam w 25 tygodniu!
Droga Kasiu,
oto informacje na temat przetrwalego przewodu tetniczego (przewodu Botalla) z
ksiazki "pierwszy rok zycia dziecka":

"w ukladzie krazeniowym plodu istnieje przewod laczacy aorte z lewa tetnica
plucna, zwana przewodem tetniczym. Przewod ten odprowadza krew z nie
funkcjonujacych pluc i pozostaje otwarty podczas rozwoju plodu poprzez wysoki
poziom prostaglandyny E we krwi. Zwykle poziom prostaglandyny E obniza sie po
porodzie i po uplywie kilku godzin przewod zaczyna sie domykac. Jednak u okolo
polowy bardzo maych wczesniakow (wazacych ponizej 1500g) poziom prostaglandyny
nie opada i przewod pozostaje otwart (drozny). W wielu przypadkach nie
wystepuja objawy, moze w wyjatkiem nieco krotszego oddechu podczas wysilku
i/lub sinienia wokol ust. Przewod zamyka sie samoistnie w wieku
noworodkowym.Sporadycznie wystepuja powiklania. Leczenie za pomoca
antyprostaglandyny na ogol skutecznie zamyka przewod, w pozostalych
przypadkach konieczny prosty zabieg chirurgiczny."
Tyle ksiazka.
Razem z Krystianem na intensywnej terapii przebywal Sebastianek, urodzony w 27
t.c. (980g) ktoremu przewod sie nie zamknal. Zabieg byl przeprowadzony w innym
szpitalu ale na drugi dzien maluszek byl z powrotem "u nas".Mial malutki,
okragly plasterek na klatce piersiowej i wywnioskowalismy ze widocznie jest to
zabieg "mikrochirurgiczny".
Kasiu-spokojnie. Mamy nadzieje ze albo Botall zamknie sie sam, albo pomoga leki
i operacja nie bedzie potrzebna. W kazdym badz razie pamietaj ze nie jest to
zabieg skomplikowany!
Pozdrawiamy serdecznie Ciebie i Szymonka
Kasia & Szymon & Krystianek Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Po wizytach!
powiem Ci co ja bym zrobiła:
posząłbym na jeszcze jedno ECHo i powiedziała lekarzowi że
powtarzasz badnie bo wyszło że jest bardzo wąska tętnica płucna
(specjalnie bym przejaskrawiła). Żeby głownie na to zwrócił uwagę. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA?
Miałam cztery latka gdy wysłuchano u mnie b.głośne szmery serca. Wynik echa był
na tyle niepokojący, że miałam wykonane cewnikowanie. Po zabiegu lekarze
stwierdzili, że jeszcze (za mała wada) do operacji się nie kwalifikuję.
Ze świadomością posiadania wady serca, żyłam do 18 r.ż.(do tego czasu jakoś
zapominałam o kontrolach u kardiologa). Zaszłam w ciążę mając 23lata i doszłam
do wniosku, że czas odwiedzić kardiologa. Poszłam i gdyby nie fakt, że
przezornie wzięłam wyniki badań z dzieciństwa lekarz uznałby mnie za idiotkę bo
moja wada serca... zniknęła!!! Echo serca też to potwierdziło.

Po urodzeniu synka lekarka stwierdziła u niego złożoną wadę serca (przetrwały
przewód Botalla i ubytek międzyprzedsionkowy) na szczęście wiem conieco na ten
temat więc postanowiłam "spokojnie" czekać. Po tygodniu przewód Botalla
zniknął, a na roczek po ubytku międzyprzedsionkowym nie było śladu.

Może napiszę ci coś na temat tego ubytku:
W życiu płodowym płuca maleństwa nie potrzebują dużej ilości krwi bo nie
pracują, tlen dzieciątko pobiera z krwi matki. Dlatego w przegrodzie pomiędzy
przedsionkami znajduje się otwór otoczony "płatkami", a pomiędzy tętnicą płucną
a aortą przewód Botalla. Dzięki temu większa ilość krwi nie płynie do płucek
ale na "obwód". I tak się dzieje do porodu, a raczej do momentu pierwszego
samodzielnego oddechu dziecka. Wtedy to powinien "zniknąć" przewód Botalla,
a "płatki" otaczające otwór międzyprzedsionkami powinny się zamknąć.
Nie u każdego maleństwa tak się dzieje od razu, niektóre potrzebują troszkę
czasu, nie pamiętam jakie są normy, ale i mój synek, i ja na pewno je
przekroczyliśmy.
Leczenie tej wady zależy od jej nasilenia. Polega przede wszystkim na
zmniejszeniu aktywności fizycznej (unikanie wysiłku), dziecko przed każdym
zabiegiem inwazyjnym (np. usuwanie zęba) musi dostawać osłonę antybiotykową.
Przy wadach o znacznym stopniu nasilenia konieczny jest zabieg operacyjny ale w
Waszym wypadku tego nie podejrzewam, ponieważ dawno Kubuś by był w szpitalu z
powodu mocnego nasilenia objawów wady.

Pozdrawiam.
Kajami
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: szmery serduszka - rentgen czy USG?
Moja córeczka też ma szmery (zwęza jej się tętnica płucna i pogrubia zastawka)
miała robione tylko echo serca (3 razy) Ostatnio byłyśmy we wrześniu w Poznaniu.
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Wreszcie Informacje o Adasiu Szunke
Wreszcie Informacje o Adasiu Szunke
Wklejam informacje ze stronki Adasia Szunke:

''Przepraszamy że dopiero teraz napiszemy kilka słów o naszym pobycie w
Monachium, ale dopiero od trzech tygodni jesteśmy w Polsce. Myśleliśmy, że
nasz pobyt będzie trwał dwa tygodnie, a trwał dwa miesiące. 11 września
przyjechaliśmy do Monachium. Najpierw trzeba było przejść podstawowe
badania-morfologia, RTG, waga, temperatura, itp, rejestracja dziecka na
oddziale. Po takich formalnościach mogliśmy wziąć Adasia do hotelu
przyszpitalnego i w poniedziałek pojawić się na oddziale. Warunki w hotelu
były bardzo dobre,ładne pokoje, place zabaw dla dzieci. Przed operacją te
kilka dni nasz Adaś spędzał właśnie na fantastycznej zabawie w sali zabaw. 14
września wróciliśmy na oddział i na nowo przeszedł badania, oraz najważniejsze
- cewnikowanie serduszka. Po cewnikowaniu poznaliśmy naszego cudotwórcę pana
profesora Edwarda Malca,i jego fantastyczną asystentkę panią dr. K
Januszewską. Ten zespół ludzi potrafi tak delikatnie, elokwentnie i spokojnie
wytłumaczyć, objaśnić cały tok planowanej operacji, że jakiekolwiek
wątpliwości zostają rozwiane. Dzień operacji, to dzień kiedy tulisz tak mocno
swoje dziecko, całujesz jakbyś chciał przedłużyć ostatnie chwile przed
przekazaniem dziecka w najlepsze ręce ludzi, którzy ratują chore serduszka.
Przed operacją Adaś został poddany całkowitej narkozie i kiedy przekazywaliśmy
go anestezjologom i zrobiliśmy znak Krzyża na czółku -cały czas jakby się
śmiał. Z takim samym uśmiechem na spokojnej buźce przywie�li go z powrotem po
operacji na oddział. Po operacji przyszedł profesor Malec i ze swoim stoickim
spokojem opowiedział cały przebieg operacji i inne informacje które nas
interesowały. To były najpiękniejsze słowa jakie usłyszeliśmy, że tak jak
zakładano, tak też operacja przebiegła - zrekonstruowano aortę i utrzymano
dwie komory serca. Reszta rekonwalenscencji zależy od organizmu dziecka.
Potrzeba trochę czasu aby ciśnienia w komorach serca wyrównały się, aby rany
zagoiły się i Adaś będzie biegać. Pani dr.Januszewska to prawa ręka profesora
Malca i to ona, wyjaśnia każdą wątpliwość, tłumaczy i uspakaja swoim głosem,
mogłaby zahipnotyzować każdego nerwowego rodzica. To są cudowni ludzie którzy
zachowują się jak pasjonaci swojego zawodu. Kochają to co robią i są
bezgranicznie oddani swoim małym pacjentom. Przez te miesiące widzieliśmy
wiele i nawet nasz Adaś odczuł to co znaczy miłość prof. Malca i dr
Januszewskiej do swoich pacjentów. Gdy zaczynają się jakieś wątpliwości po
operacji,profesor Malec i dr Januszewska potrafią siedzieć na zmianę przez
całą noc przy dziecku. Gdy z naszym Adasiem pojawiły się problemy od razu był
profesor Malec i dr Januszewska, czuwali debatowali, robili wyniki. Ach o tych
ludziach można pisać poematy. Niestety nasz pobyt tak jak wcześniej pisaliśmy
przedłużył się do dwóch miesięcy dlatego że przeszliśmy trochę powiększone
ciśnienia w komorach serca, pózniej ząbkowanie, pózniej niestety grypę
jelitową, ale najważniejsze, że ADAś MA ZDROWE SERCE Z REKONSTRUOWANą AORTĘ,
UTRZYMANE ZOSTAŁY DWIE KOMORY SERCA, LEKKO POSZERZONA TĘTNICA PŁUCNA I MAMY
TERAZ SATURACJE 98%. To wszystko to cud i nieważne jakie są koszta, bo jak
widzisz te cudowne oczka, uśmiech dziecka,to zapominasz o wszystkich złych
myślach, cierpieniach i tylko ta radość się liczy. Chcieliśmy teraz
podziękować wszystkim ludziom i instytucjom, którzy na nasz apel o pomoc
zareagowali spontanicznie. Dzięki Wam wszystkim mogliśmy wyjechać i ratować
życie naszego jedynego dziecka. Nie wiem czy same słowa dziękuję oddadzą naszą
radość i szczęście, że są jeszcze osoby, które potrafią pomóc i wesprzeć nas w
tych trudnych chwilach, ofiarować kilka grosików, ciepłych słów wsparcia, oraz
zaufanie jakim nas obdarzyliście. Wiem że na naszej drodze pojawiły się
Anioły, naprawdę dzięki Wam wszystkim - Naszym Dobrym Aniołom, mamy
uśmiechniętego, szczęśliwego Adasia w domu. Będziemy zawsze modlić się i
dziękować Bogu, za wasze wielkie serca.

Wdzięczni za wszelką pomoc rodzice Adasia
Elżbieta i Przemysław Szunke''

Na stronce www.pomocdlaadasia.zgora.pl sa takze zdjecia aktualne Adasia

Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje wam wszystkim za pomoc okazana temu
maluszkowi, ktory notabene niedawno świetował swoje 1 urodzinki!!!!
Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Pytanie o pomoc jaka otrzymałyście
Właśnie przeczytałam wszystkie wypowiedzi, jestem w szoku i wydaje mi się że
piekło przez jakie przeszłam jest znacznie mniejszym piekłem niż te wasze.Moja
ciąża od początku przebiegała idealnie,żadnych plamień(wcześniej dwaporonienia
w 6 tyg.)mdłości.W 33tyg.koszmarne swędzenie całego ciała,diagnoza-cholestaza
ciężarnych-niewydolność wątroby, która może doprowadzić do śmierci
płodu.Trafiłam na patologię ciąży na Żelazną i nachwalić się nie mogę personelu
medycznego i lekarzy, wszyscy mili, sympatyczni i gotowi na każde zawołanie.W
czasie tego pobytu kilka razy USG-wszystko w porządku.Po tygodniu wyjście do
domu i co drugi dzień KTG(na własny koszt bo szpital wyrobił normę...no
trudno).Po kolejnym tygodniu na kontrolnym KTG nagły spadek tętna synka.Od razu
trafiam na patologię na Żelazną.USG z przepływami co drugi dzień,wszystko ok.a
ponieważ lekarka prowadząca wspomnieła coś o wadach serca przy
cholestazie,specjalnie wypytuję o serce-odpowiedź:wszystko prawidłowo,dziecko
jest trochę szczupłe ale widocznie taka jego uroda.Początek 37tyg.wywoływany
poród.Reaguję dopiero na trzecią dawkę oksytocyny.Na szczęście w szpitalu ma
akurat dyżur moja lekarka prowadząca.Poród 21 grudnia błyskawiczny, p.doktor
cały czas przy mnie,mały nawet duży, różowiutki,10punktów i tylko suchy
komentarz pediatry:dziecko ma szmery nad sercem, bierzemy na obserwację.Trafiam
do pokoju z jeszcze jedną mamą.Mały zabrany po kilku minutach, nikt mi nie
tłumaczy co z karmieniami itd.gdy po kilku godzinach snu idę go zobaczyć jest
już nakarmiony i ma podawany tlen.Nikt sie nie interesuje moim pokarmem,jakby
nikt nie wiedziała jak ważne dla dziecka jest pierwsze mleko.Następnego dnia
echo serca i koszmar:złożona wada serca, serce po prawej stronie,zarośnięta
tętnica płucna, przełożenie wielkich pni i dziury między komorami i
przedsionkami.Jak można było tego nie widzieć na USG?!Wariuję, nie wiem co
robić,lekarki patrzą na mnie jak na idiotkę.na pytanie czy mam wzywać męża
(godz.22)odpowiedź:jak pani chce.Dostaję coś na uspokojenie i to
wszystko.Psycholog by się przydał,ale nikt nawet nie pyta i tylko pielęgniarki
coś sobie szepcą na ucho pokazując głowami na mojego synka.Następnego dnia mały
jest przewożony do CZD w Międzylesiu.Tam krótka rozmowa przed pierwszym
zabiegiem z panią doktor, którą teraz, za to, że nas rozwaliła psychicznie,
najchętniej bym zabiła.Dowiadujemy się że mamy bardzo chore dziecko, że to
złożona wada i że nasz syn nigdy nie będzie normalny.Mamy przed oczami wizję
dziecka-roślinki(przepraszam za określenie),wyjemy z rozpaczy przez pół
dnia.Koszmarna Wigilia u mojej siostry, która trzy dni przede mną urodziła
zdrową( na szczęście)córeczkę.Synek trafia na oiom i zupełnie inne
podejście.Lekarze mili i mimo ze nie maja czasu na dyskusję, udaje mi się
porozmawiać z dr.Maraszek(polecam świetna kobieta)ktora za pomocą kartki i
długopisu wyjaśnia mi co właściwie jest naszemu synkowi.A potem nauczyłam się
już słuchać lekarzy, rozmawiać z nimi i wyciągać z tych rozmów to co mnie
interesowało.I nie zrażało mnie nawet czekanie ponad sześć godzin na wypis bo
p.dr musiała zjeść obiad(kazała mi czekać, spokojnie zajadając kiełbasę!) i
dopiero po awanturze zrobionej przez męża coś się ruszyło.A niedługo znów
wracamy na kilka dni do CZD na echo serca i jedyne co mnie przeraż to brak
możliwości zostania z dzieckiem na noc, ale będę walczyła i może mi się uda.A
synek jest cudownym dzieckiem i na pierwszy rzut oka nie widać że jest tak
ciężko chory.Jego rozwój motoryczny jest nieco wolniejszy,ale robimy co możemy
żeby mu pomóc.Długa jeszcze droga przed nami, ale jesteśmy pełni nadziei na
szczęśliwy finał.
Monika mama Filipa Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: zespół Garlanda – na czym polega ta choroba?
Zespół Bland-White-Garlanda
Za najczęstszą przyczynę zawału serca u dziecka uważa się obecnie
zespół Bland-White-Garlanda. Jest to wada, najogólniej mówiąc,
polegająca na nieprawidłowym odejściu naczyń wieńcowych. Możliwości
takich nieprawidłowych odejść jest parę. Głównie jednak mówi się o
odejściu lewej tętnicy wieńcowej od pnia tętnicy płucnej.
W okresie życia wewnątrzmacicznego opory płucne są wysokie,
zdecydowanie przewyższają opory w krążeniu dużym. Dlatego też krew
fizjologicznie w tym okresie przepływa z ,krążenia prawego" do
,lewego" przez połączenia będące prawidłowością u płodu (w obrębie
przegród serca, a głównie przez przewód tętniczy). W efekcie tylko
parę procent krwi przepływa przez płuca, reszta je omija, kierując
się na obwód. Z powodu znacznego oporu płucnego, wysokie ciśnienie u
płodu (wyższe niż w aorcie) jest w pniu tętnicy płucnej. W tej
sytuacji, jeśli lewa tętnica wieńcowa odchodzi od tętnicy płucnej,
panuje w niej wysokie ciśnienie. Nieprawidłowo odchodząca tętnica
płucna jest w stanie właściwie zaopatrywać w tlen i substancje
odżywcze ,swój" obszar miokardium (tym bardziej że wymiana tlenowa
oraz pobieranie substancji odżywczych odbywa się w łożysku, a więc
dopływająca do prawej komory i tętnicy płucnej krew jest bogato
utlenowana).
Po porodzie dochodzi jednak do dramatycznej zmiany tej sytuacji.
Noworodek zaczyna oddychać, płuca rozprężają się i gwałtownie spada w
nich opór stawiany napływającej krwi. Obniżeniu ulega więc i
ciśnienie w tętnicy płucnej, które staje się znacznie niższe od
ciśnienia panującego w aorcie. Zamknięciu ulegają też fizjologiczne w
ciąży połączenia krążenia dużego z małym. To powoduje, że w przypadku
nieprawidłowego odejścia tętnicy wieńcowej od tętnicy płucnej
(zamiast od aorty, co jest fizjologią) gwałtownie zaznacza się
niedotlenienie mięśnia sercowego. Mięsień zwiększa odruchowo swą
pracę (tachykardia - noworodek nie jest w stanie potęgować rzutu
minutowego inaczej niż przez zwiększenie liczby uderzeń,
przyspieszenie akcji). Nasila to jeszcze zapotrzebowanie na tlen i
substancje odżywcze. Z powodu tego ,błędnego koła" rozwija się zawał
serca. Zespół Bland-White-Garlanda może odpowiadać prawdopodobnie za
25-50 proc. zawałów serca u dzieci. W najobszerniejszym, chyba
jedynym polskim opracowaniu tego zagadnienia, ogłoszonym w 1995 r.
przez prof. Stanisławę Małecką-Dymnicką i wsp., wśród 29 dzieci z
zawałem serca zespół Bland-White-Garlanda został wykryty 15-krotnie.
W wydanym w 1999 r. znakomitym podręczniku pod redakcją Williamsa na
temat patologii serca związanej ze sportem, przy omawianiu
kardiologicznych powodów nagłych zgonów sportowców, a więc ludzi nie
tylko młodych, lecz także uważanych za szczególnie zdrowych, zespół
Bland-White-Garlanda zajmuje drugie miejsce, po kardiomiopatii
przerostowej.
Hoffman w swym podręczniku kardiologii dziecięcej (2000 r.) twierdzi,
że izolowane anomalie tętnic wieńcowych, po wykluczeniu wariantów
nieszkodliwych, są znajdywane w 0,3-1,3 proc. sekcji niezależnie od
wieku, a w 0,5 proc. w wieku dziecięcym. Oczywiście z patologią
naczyń wieńcowych jako przyczyną zawału serca u najmłodszych dzieci
łączy się też przełożenie wielkich pni tętniczych, leczone obecnie z
dużym powodzeniem operacyjnie według powszechnie akceptowanej metody
Jatene'a (tzw. arterial switch). Kardiochirurg przemieszcza w
prawidłowe miejsca odejścia aorty oraz tętnicy płucnej. Podczas
operacji zachodzi jednak konieczność trudnych manipulacji na
tętnicach wieńcowych noworodka. Łatwo je wówczas uszkodzić. Jest
zresztą sprawą zrozumiałą, że wszelkie operacje kardiochirurgiczne
łączą się ze zwiększonym ryzykiem niedotlenienia mięśnia sercowego,
mimo bardzo rozwiniętych metod jego ochrony. Z operacjami serca wiąże
się, według Johnsrude i Towbina, do 15 proc. dziecięcych zawałów. Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: NADCIŚNIENIE PŁUCNE- potrzebuję informacji, WAŻNE
Podwyższone ciśnienie płucne powoduje wtórne zmiany w sercu, tzw. serce płucne
(cor pulmonale). Schorzenia te są w pediatrii rzadko spotykane. W wieku
dziecięcym podwyższone ciśnienie płucne spotyka sie najczęściej w przebiegu wad
wrodzonych serca, w których istnieje nieprawidłowe połączenie między krążeniem
płucnym i krążeniem układowym. We wszystkich wadach serca, ktore moga być
korygowane operacyjnie, wystąpienie trwałego nadciśnienia płucnego może
oznaczać ich nieoperacyjnośc.
U dzieci z ZD tendencja do wczesnego wystąpienia nadciśnienia płucnego jest
silniej wyrazona niz u dzieci z porównywalna wadą bez tego zespołu.

Nadciśnienie tętnicze płucne jest groźnym powikłaniem wad wrodzonych serca z
przeciekiem krwi z lewej do prawej części serca, powodującym zwiększony napływ
krwi do tętnicy płucnej i jej rozgałęzień ( np. ubytek w przegrodzie
międzykomorowej, przetrwały przewód tętniczy, czasami ubytek w przegrodzie
międzyprzedsionkowej). Nalezy powiedzieć, że tętnica płucna i jej rozgałężienia
sa przystosowane do pomieszczenia takiej ilości krwi, ktora napływa do nich w
prawidłowych warunkach. Zwiększenie objętości krwi napływającej do tętnic i
tętniczek płucnych powoduje zmiany anatomiczne w rozgałęzieniach płucnych,
które nawet moga być nieodwracalne. Rozwój tętniczego nadciśnienia płucnego w
wadach wrodzonych serca z przepływem z lewa na prawo jest procesem wielofazowym.
W I fazie dochodzi do rozciągnięcia tętnicy płucnej i jej rozgałęzień.
W II fazie poprzez mechaniczne drażenienie uszkodzenie warstwy wewnętrznej i
środkowej tętniczek, wobec czego stają sie one grubsze, mniej elastyczne i
ciśnienie wewnątrznaczyniowe w rozgałęzenieniach tętnicy płucnej ulega
podwyższeniu. Prawa komora trudniej tłoczy krew do tętnicy płucnej, musi bowiem
pokonac opór podwyższonego ciśnienia.
W II fazie następuje dalsze uszkodzenie rozgałęzien tętnicy płucnej, co
powoduje, ze światło naczyń ulega zwężeniu wskutek rozplemu błony wewnętrznej
tętnic płucnych. Ciśnienie w tętniczkach płucnych jeszcze bardziej wzrasta. Są
one już nieelastyczne, sztywne, a zatem pojemnośc ich sie zmniejsza. W takiej
sytuacji przepływ krwi przez płuca ulega znacznemu zmniejszeniu, a ciśnienie w
tętnicy płucnej dalej wzrasta. Prawa komora aby wytłoczyć krew do płuc, musi
pokonac opór wysokiego ciśnienia w tętnicy płucnej i jej rozgałęzeniach. Stan
taki odpowiada nadciśnieniu płucnemu zaporowemu, poniewaz wysokie ciśnienie i
zwęzone tętnice płucne stanowią zaporę dla krwi napływającej z prawej komory do
tętnicy płucnej.
Leczenie operacyjne jest możliwe tylko w I i II fazie nadciśnienia płucnego. W
II fazie jest przeciwskazane, poniewaz przy dużym nadciśnieniu płucnym ubytek w
przegrodzie międzykomorowej stanowi wentyl bezpieczenstwa, przez ktory częśc
krwi nie mogąca zmiescić sie w tętnicy płucnej i jej rozgałęzieniach przepływa
przez ubytek przegrody międzykomorowej do lewej komory i aorty. Zakmnięcie
operacyjne ubytku w II fazie nadciśnienia płucnego grozi ciężką, nieuleczalną
niewydolnością krążenia prawokomorowego.

U małych dzieci nadciśnienie płucne może nie wywoływac objawów przedmiotowych.
U starszych dzieci z cięższym zespołem stwierdzić można duszność wysiłkową,
stałą lub przejściowa sinicę, bole w klatce piersiowej oraz omdlenia.


Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: Artykul na temat Tetralogii Fallota
Artykul na temat Tetralogii Fallota
Ten artykul , bardzo prosty iprzystepnie oisuje wrodzona wade serca pod
postacia Tetralogii Fallota.Opracowala go pani dr Ewa Peszek-Przybyła, a
opublikowany zostal na medforum.pl

"Kolejny z cyklu artykułów przedstawiających najczęstsze wady serca u dzieci
omawia złożoną wadę wrodzoną nazywaną tetralogią Fallota. Podkreślono typowy
obraz kliniczny choroby oraz współczesne możliwości lecznicze.

Definicje

Tetralogia Fallota jest wrodzoną, złożoną wadą serca. Jest to zaburzenie
budowy serca i naczyń krwionośnych. Słowo "tetralogia" w nazwie tej wady
bierze się stąd, iż mamy tu do czynienia z czterema współistniejącymi
odstępstwami od normy. Omawiana tutaj wada zdarza się z częstością około 1 na
3,600 urodzeń i jest najczęstszą wrodzoną wadą serca u dzieci powyżej
pierwszego roku życia (tzw. „niebieskie dzieci”).

Na tetralogię składają się: po pierwsze otwór w przegrodzie międzykomorowej
czyli tzw. „dziura w sercu” – nieprawidłowe połączenie pomiędzy komorami. Po
drugie zwężenie w okolicy zastawki tętnicy płucnej, która prowadzi krew z
serca do płuc. Oznacza to, że serce musi pracować „ciężej” aby pokonać opór
jaki stawia zwężenie po to by tłoczyć potrzebną ilość krwi. Na skutek
zwiększonego obciążenia pracą, mięsień sercowy staje się coraz grubszy (jest
to trzecia składowa tetralogii). Czwarta składowa to przemieszczona aorta
(czyli tętnica główna, prowadząca krew z serca do całego ciała). W tetralogii
Fallota aorta „siedzi okrakiem” nad obydwoma komorami i otworem pomiędzy nimi.
Oczywiście u każdego dziecka wada może wyglądać trochę inaczej tzn. różnić się
wielkością poszczególnych zmian.

Obraz kliniczny

Wymienione powyżej współistniejące składowe powodują powstanie poważnych
problemów zdrowotnych. Otwór w przegrodzie międzykomorowej jest zazwyczaj duży
i umożliwia przepływanie krwi zubożonej w tlen z prawej do lewej komory, z
ominięciem płuc. Dodatkowo sprzyja temu zwężenie pnia płucnego i nieprawidłowe
odejście aorty. Powoduje to przepływ krwi ubogiej w tlen do całego ciała i
powstanie sinicy. Stąd nazwa „niebieskie dzieci”. Czasami, gdy zwężenie w
okolicy tętnicy płucnej jest małe sinica, pomimo istnienia wady, może nie
występować. Mówimy wtedy o „różowym zespole Fallota”. Sinica nie musi być
wcale obecna przy urodzeniu dziecka, może się ona pojawić dopiero po pierwszym
roku życia.

Jakie konsekwencje niosą ze sobą te zaburzenia? W tetralogii Fallota dochodzi
do niedotlenienia organizmu, a objawy chorobowe są tego następstwem. Sinica u
dzieci nasila się po wysiłku (u niemowląt w czasie krzyku, oddawania stolca
czy podczas karmienia). Oprócz tego pojawia się ograniczenie wydolności
fizycznej, które objawia się dusznością, łatwym męczeniem się oraz, co bardzo
charakterystyczne, przyjmowaniem przez dziecko pozycji kucznej (dziecko kuca,
gdy jest zmęczone gdyż w ten sposób krwi trudniej jest płynąć przez aortę,
wybiera więc łatwiejszą drogę i płynie do płuc) co poprawia samopoczucie i
zmniejsza niedotlenienie.

Oprócz wspomnianej sinicy występują inne objawy niedotlenienia organizmu.
Przewlekłe niedotlenienie prowadzi do powstania palców pałeczkowatych (opuszki
palców są zaokrąglone) o wypukłych paznokciach. U małych dzieci (najczęściej
kilkumiesięcznych) pojawiają się tzw. napady anoksemiczne. Taki napad może
pojawić się w różnych okolicznościach jak wysiłek, karmienie czy płacz, ale
czasem także rano, po dobrze przespanej nocy. Dziecko oddycha bardzo szybko,
robi się coraz bardziej sine, niespokojne, głośno krzyczy, może dojść nawet do
zaburzeń świadomości i drgawek. Ataki zdarzają się nieco częściej, gdy dziecko
jest trochę niedopojone lub odwodnione, dlatego należy zwrócić baczną uwagę na
właściwe pojenie dziecka, zwłaszcza w gorące dni lub gdy dziecko jest chore,
wymiotuje lub ma biegunkę.

Co robić gdy zdarzy się taki groźny atak? Podczas ataku dziecko powinno
przyjąć pozycję zbliżoną do kucania: należy przyciągnąć nóżki dziecka do
klatki piersiowej i przytulić w tej pozycji do siebie, starając się nie wpadać
w panikę i uspokoić dziecko. Niezwłocznie należy powiadomić lekarza!

Jak wszystkie poważne wady serca, tak i tetralogia Fallota może prowadzić do
opóźnienia rozwoju fizycznego dziecka.

Leczenie tetralogii Fallota.

Większość dzieci wymaga leczenia przed ukończeniem pierwszego roku życia, z
uwagi na znaczne obciążenie serca oraz niedotlenienie organizmu, ale moment i
rodzaj operacji zależy od stanu dziecka oraz budowy jego serca. Jeśli u
dziecka wystąpił chociaż jeden napad anoksemiczny, z reguły podejmuje się
decyzję o operacji, niezależnie od wieku dziecka. W innych przypadkach zwykle
operacja następuje około 6 miesiąca życia. Istnieją dwie możliwości leczenia
dziecka. Pierwsza to całkowite naprawienie wady podczas jednoetapowej
operacji. Operacja ta wymaga otwarcia klatki piersiowej i polega na
„załataniu” otworu w przegrodzie międzykomorowej, wycięciu części
przerośniętego mięśnia w prawej komorze i zapewnieniu właściwego połączenia
między prawą komorą i tętnicą płucną.

Jeśli u dziecka występują problemy zdrowotne, które nie pozwalają na wykonanie
powyższej operacji, chirurg zwykle decyduje się na jej odłożenie i wykonanie
wstępnego etapu leczenia, który poprawi przepływ krwi przez płuca i ogólny
stan dziecka. Operacja ta wymaga jedynie nacięcia z boku klatki piersiowej i
polega na wszczepieniu dodatkowego połączenia pomiędzy tętnicą płucną a jednym
z odgałęzień aorty. Niedotleniona krew, która ominęła płuca i przedostała się
do aorty, może chociaż w części przez takie połączenie dotrzeć do płuc.
Połączenie to jest usuwane podczas operacji naprawienia wady, którą opisano
powyżej.

Ryzyko takiej operacji wynosi około 3-5%. Czasem, w zależności od budowy
anatomicznej, wymagana jest ponowna operacja, co związane jest ze wzrastaniem
dziecka. Po operacji kardiochirurgicznej większość dzieci może prowadzić
normalne życie, ale pod stałym nadzorem kardiologicznym (do końca życia).
Czasami można się jeszcze spotkać z nazwą trylogia Fallota lub pentalogia
Fallota. Trylogia Fallota obejmuje współistnienie wad: zwężenia tętnicy
płucnej oraz otworu w przegrodzie międzyprzedsionkowej. Pentalogia Fallota
obejmuje te same wady co tetralogia ale z towarzyszącym otworem w przegrodzie
międzyprzedsionkowej."


Przeglądaj więcej postów z tematu



Temat: zespół ebsteina- gdzie leczyc?
znalazłam to, ale poszukam jeszcze:

"Udana operacja serca po wczesnym wykryciu zespołu Ebsteina
Data publikacji: 2002-10-07
Zespół lekarzy z Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Polsko-Amerykańskiego
Instytutu Pediatrii CM UJ dokonał udanej operacji chirurgicznego leczenia
ekstremalnej noworodkowej postaci zespołu Ebsteina. U nowo narodzonego dziecka
całkowicie wyłączono z układu krążenia prawą część serca. Była to prawdopodobnie
pierwsza w Europie taka interwencja zakończona sukcesem.
Krakowscy lekarze poinformowali o tym fakcie dopiero, kiedy przeprowadzili u
chłopca drugą, planową operację, podczas której częściowo połączyli układ żylny
niemowlęcia z układem tętnicy płucnej. Prof. Edward Malec podkreśla, iż sukces
stał się możliwy dzięki wykryciu wady u dziecka jeszcze w okresie płodowym i
ścisłej współpracy wielu specjalistów.
Zespół Ebsteina, bardzo rzadkie schorzenie stanowiące poniżej 1 proc. wrodzonych
wad serca, został zdiagnozowany u dziecka w 36. tygodniu ciąży przez dr Joannę
Szymkiewicz-Dangel ze Szpitala Klinicznego im. Księżnej Anny Mazowieckiej w
Warszawie.
Znaczenie badań prenatalnych
?Rokowania były bardzo złe, jednak dr J. Dangel zatelefonowała do mnie z
pytaniem, czy podjąłbym się próby operacyjnego leczenia tego dziecka. Nie był to
zresztą pierwszy przypadek naszej współpracy" - opowiada prof. Edward Malec,
kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Polsko-Amerykańskiego Instytutu
Pediatrii CM UJ. Zespół Ebsteina wystąpił u chłopca w skrajnej postaci i z
wszelkich doniesień naukowych wynikało, iż dziecko właściwie nie ma szans
przeżycia. Jednak krakowscy lekarze zaczęli przygotowania do operacji.
Pochodząca z okolic Warszawy ciężarna przyjechała do Krakowa. Zgodnie z
przyjętym scenariuszem, poród (siłami natury) odbył się w Klinice Ginekologii i
Położnictwa Szpitala Uniwersyteckiego. Chłopiec natychmiast trafił pod opiekę
specjalistów z mieszczącej się w tym samym budynku Kliniki Neonatologii.
Kardiochirurdzy czekali jednak w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym, który
oddalony jest od klinik położniczej i neonatologicznej o ok. 10 km.
?Okazało się to ogromną odległością. Dziecko było w bardzo ciężkim stanie,
niestabilne, kilka razy odkładano próby transportu - wyjaśnia prof. E. Malec. W
większości przypadków operacji wad serca u noworodków mamy trochę czasu na
interwencję, możemy podać dziecku prostaglandyny, ustabilizować jego stan. W
zespole Ebsteina, przy ciężkiej niewydolności krążenia i niedotlenieniu, które
zresztą często prowadzi do obumarcia płodu, operacja musi być wykonana
natychmiast".
Jedyna, wykorzystana szansa
Operacja polegała na wyłączeniu z układu krążenia prawej części serca. Prof. E.
Malec podjął się takiej interwencji po raz pierwszy. Było to dla dziecka jedyną
szansą przeżycia. ?Dokonaliśmy resekcji części prawego przedsionka i części
przegrody międzyprzedsionkowej, częściowej plikacji prawej komory serca,
zamknięcia zastawki trójdzielnej, zamknięcia tętnicy płucnej i przewodu
tętniczego, następnie wykonaliśmy centralne zespolenie między aortą a tętnicą
płucną" - relacjonuje profesor.
Przebieg pooperacyjny był bardzo dobry. Po trzech miesiącach chłopiec pojechał z
rodzicami do domu. Pod koniec września, dokładnie dzień przed ukończeniem
szóstego miesiąca życia, został w Krakowie poddany kolejnemu, planowanemu
zabiegowi. Operacja polegała na bezpośrednim częściowym połączeniu układu
żylnego z tętnicą płucną w celu zastąpienia wyłączonej prawej komory serca. I
ten zabieg chłopiec zniósł bardzo dobrze.
Plan leczenia takich dzieci przewiduje jeszcze jedną operację za rok, polegającą
na całkowitym połączeniu układu żylnego z tętnicą płucną. Jednak decyzja o jej
przeprowadzeniu zależy od tego, jak chłopiec będzie się rozwijać. Prof. E. Malec
podkreśla, że choć na to dziecko teoretycznie czyha bardzo wiele zagrożeń, na
razie jego rozwój przebiega doskonale.
Droga do sukcesu
W Krakowie bronią się przed mówieniem o ?sukcesie" podkreślając, że nie z
takich spektakularnych wydarzeń, lecz z codziennej, żmudnej pracy składa się
medycyna. W zespole prof. E. Malca operuje pięciu kardiochirurgów: doktorzy
Jacek Pająk, Katarzyna Januszewska, Jacek Kołcz oraz lekarze Artur Kral i Tomasz
Mroczek. Chirurgiczne leczenie wrodzonych wad serca rozpoczęto w
Polsko-Amerykańskim Instytucie Pediatrii w Krakowie w 1965 roku, pierwszą
operację na otwartym sercu wykonano tu w 1977 roku. Klinika Kardiochirurgii
Dziecięcej CM UJ została powołana w 1980 roku. Specjalizuje się we wczesnych,
noworodkowych korekcjach wad serca oraz etapowym leczeniu serca jednokomorowego.
Rocznie wykonuje ponad 450 operacji, w tym ok. 350 w krążeniu pozaustrojowym.
Połowę pacjentów stanowią noworodki trafiające tu z całego kraju. Wśród
operowanych są też dzieci z Białorusi, Ukrainy, Litwy, Rosji, Bułgarii i Libii.
W Krakowie, w 1978 roku, wykonano po raz pierwszy w kraju korekcję anatomiczną
przełożenia wielkich pni tętniczych. Klinika jest jedną z nielicznych w Polsce i
Europie, gdzie skutecznie od ponad 10 lat leczy się dzieci z najcięższą wadą -
zespołem niedorozwoju lewego serca, osiągając wyniki porównywalne z renomowanymi
ośrodkami kardiochirurgii dziecięcej na świecie. Prof. E. Malec uczył się metody
postępowania w takich przypadkach od jej twórcy, profesora Williama Norwooda,
który zresztą przez wiele lat był konsultantem krakowskiej kliniki.
?Na te efekty pracujemy wszyscy, cały zespół lekarzy i pielęgniarek" -
podkreśla prof. Edward Malec. " Przeglądaj więcej postów z tematu